Cieszyć się życiem

„livsnyter”: po norwesku „ten, który cieszy się życie, smakuje życie”
Kubeczek mieści w sobie wiązkę lnu

Może kiedyś będę potrafiła cieszyć się życiem we wszystkich jego przejawach, doceniać każdą chwilę, nawet tę trudniejszą. Może kiedyś będę potrafiła cieszyć się drobiazgami i pozwalać im wyciągać mnie na prostą mojego życia. Szłam dziś dookoła Mosvannet i udało mi się dostrzec wiosenną zieleń dookoła, grę słońca na liściach, słuchać ptaków śpiewających dla nas tak pięknie, obserwować życie wodne kaczek i łabędzi. Przysiąść na ławce i wpatrywać się w niebieskość wód i chłonoąć twarzą promienie słoneczne. I wracając zaczął opanowywać mnie spokój, smutek zaczął się rozpływać – jak dawniej po spacerze w naturze Gór Sowich. Liście zdawały się tańczyć w podświetlającym je słońcu. Pięknie. Natura jest w rzeczy samej najlepszym artystą. I naszym ukojeniem.

Dodaj komentarz