Obecność dorosłego

Jakiś emocjonalny czas. Trochę.  Gdy tak jest, gdy coś przytłacza i nie daje spokoju,  odruchowo szukam na zewnątrz. A  usłyszałam mądrą radę: zaproś emocje, niech dorosły w tobie się nimi zajmie. Jakaś obawa i opór, ale spróbujmy. Muzyka, skoczna salsa i taniec pobudzonego ciała i umysłu.  Gdy uszedł nadmiar pobudzenia,  usiadłam ze sobą.  Poszukajmy dorosłego … Czytaj dalej Obecność dorosłego

Roztopy

Poruszyło się moje serce. Jakaś siła zaczyna je rozmrażać, ogrzewać,  powoli roztapiać, a serce zaczyna mięknąć pod wpływem jakiegoś zapomnianego już ciepła. Proces rozmrażania napawa obawą, zmącił się jakiś spokój, a może raczej coś wytrąciło mnie z letargu codzienności. I choć serce struchlało przez chwilę,  ogarnęła je przemożna ciekawość… co też czeka za rogiem, co … Czytaj dalej Roztopy

Pisz

Nie pierwszy raz usłyszałam-pisz. Więc piszę. Odkąd pamiętam, pisałam dla siebie. Pisałam do swojego pamiętnika, tak, "do" niego -taka intymna rozmowa z samą sobą, sortowanie przeżyć i emocji, sięganie po wsparcie, które, pisząc, dawałam sama sobie. Wparcie płynęło trochę jak podczas spacerów w sowiogórskiej przestrzeni łąk i lasów, po których zawsze wracałam, nie wiadomo czemu, … Czytaj dalej Pisz

Magiczna różdżka

A gdybym tak miała magiczną różdżkę i mogła stworzyć cokolwiek zechcę, jak wyglądałoby moje życie? Czego pragnę dla siebie, w swojej istocie, swojej autentyczności? Czego pragnie moja dusza, na najgłębszym poziomie? Co uczyniłoby mnie szczęśliwą i wniosłoby wartość w życie innych ludzi?  Trudne pytania. Gdy staję przed czymś tak wielkim, przed nieskończonymi możliwościami, pojawia się … Czytaj dalej Magiczna różdżka

Kropla drąży skałę

W drodze z Bergen na Hardanger W podstawówce, czyli wieki temu, byłam w klasie sportowej i często chodziliśmy na zawody biegowe.  Pamiętam,  że byłam w tym dobra- miałam wtedy jakiś instynkt zwycięzcy, bo gdy widziałam przed sobą biegacza, musiałam zrobić wszystko,  żeby  go minąć. Najczęściej mijałam i stawałam na podium.  Za samym bieganiem nie przepadałam, … Czytaj dalej Kropla drąży skałę

Spacerowo

Jeszcze kilka dni i minie 2 tygodnie odkąd postanowiłam chodzić codziennie na spacery. Miesiąc temu zapisałam sobie te spacery jako cel w zeszycie i zdążyłam o samych zapiskach zapomnieć. Ale zaczęłam działać i oto chodzę!Słowo spisane ma pewnie moc. Dwa tygodnie to może nie tak długo, ale to dobry początek. Nie zawsze zabieram aparat,  ale … Czytaj dalej Spacerowo

Zmiana

Jedyną pewną w życiu jest zmiana. Owszem, ale zmiana spowodowana przez czynniki zewnętrzne. Zmiana wewnętrzna nie jest już taka pewna, nad tym trzeba trochę popracować. Czytaj: zmusić się. Ot, cała magia. Na przykład,  gdy bardzo się zakocha w ulubionej kanapie i nie chce się z niej wstać. A jeszcze jak ma się z niej ładny … Czytaj dalej Zmiana

Zaginiona perła

Gdzie jest perła, pomyślałam, gdy zobaczyłam kartę, przedstawiającą obraz otwartej muszli nad brzegiem morza. Nieważne, że moje skojarzenie mogłoby być bardziej artystyczne…pojawiła się perła. A karta miała być wskazówką intuicji…no i najwyraźniej nią właśnie była. Gdzie jest moja perła, brzmiało wewnętrzne pytanie.  Wewnętrzny skarb, ukryty przed światem w bezpiecznej formie muszli. Czy w ogóle go … Czytaj dalej Zaginiona perła

Między dwoma światami

Czy czułam się kiedykolwiek emigrantką?Nie myślałam dotąd o sobie w tych kategoriach. Gdy wyjeżdżałam, pociągnął mnie nowy świat, nowy - grający w uszach jak muzyka- język, cudowne krajobrazy, nowe doświadczenia, inne realia. Nie był to wyjazd „za chlebem”, mimo tego, że praca też była i jest jego elementem. Pamiętam tę ekscytację w pierwszym roku pobytu, … Czytaj dalej Między dwoma światami