Co mnie leczy?Co odżywia? Co sprawia, że chce mi się żyć?Co mnie zachwyca?Odkrycie dnia - mogę doświadczać fachowej pomocy i kręcić się w kółko…dopóki nie dotknę…duszy. Odkrywam z zaskoczeniem, że dopiero wtedy, kiedy dotykam swojej duszy, czuję, żewracam do czegoś, co zawsze we mnie było, do jakiegoś rdzenia, który we mnie czeka nawyrażenie. Ten rdzeń … Czytaj dalej Spotkanie z duszą
Ku swojemu życiu
Tęsknię. Ta tęsknota przejmuje mnie, gdy jestem w Norwegii, ale gdy jadę do Polski, doświadczam swoistego reality check…i zawsze , ale to zawsze, chcę wracać. Już nawet nie potrafię tego wytłumaczyć- lubię wracać. Jest tu w tej rzeczywistości coś mojego. Moje własne życie? Ciasne, ale własne. Nieidealne- o nie- ale moje. Moja przestrzeń, moje doświadczenia, … Czytaj dalej Ku swojemu życiu
Miejsce mocy
Miałam kiedyś swoje miejsce mocy. Skała na zboczu góry przy bukowym lesie. Poniżej rósł niski młodniak, więc ze skały rozciągał się widok na przeciwległą górę. Moja świątynia dumania. Można było pobyć ze sobą w ciszy, przyglądać się widokom, śpiewać w niebogłosy, przetrawić smutki. Zawsze wracałam stamtąd podniesiona na duchu. To była moja ostoja i darmowa … Czytaj dalej Miejsce mocy
Wiosenne porządki
Wiosenne porządki w duszy
Ukojenie
Możesz rozluźnić barki Ziemia cię uniesie Ukoi Przyjmie Ukołysze w ramionach Jak matka dziecko Możesz rozluźnić szczękę Nie musisz być ze wszystkim sama Możesz przyjąć wsparcie Możesz rozluźnić łydki Nie musisz być ciągle miłą I zawsze akuratną Starać się zawsze pod górkę I wspinać na nowe szczyty Raz po raz Możesz rozluźnić sacrum Pozwolić sobie … Czytaj dalej Ukojenie
W kontakcie
W kontakcie ze sobą, w kontakcie z innymi
Obecność dorosłego
Jakiś emocjonalny czas. Trochę. Gdy tak jest, gdy coś przytłacza i nie daje spokoju, odruchowo szukam na zewnątrz. A usłyszałam mądrą radę: zaproś emocje, niech dorosły w tobie się nimi zajmie. Jakaś obawa i opór, ale spróbujmy. Muzyka, skoczna salsa i taniec pobudzonego ciała i umysłu. Gdy uszedł nadmiar pobudzenia, usiadłam ze sobą. Poszukajmy dorosłego … Czytaj dalej Obecność dorosłego
Roztopy
Poruszyło się moje serce. Jakaś siła zaczyna je rozmrażać, ogrzewać, powoli roztapiać, a serce zaczyna mięknąć pod wpływem jakiegoś zapomnianego już ciepła. Proces rozmrażania napawa obawą, zmącił się jakiś spokój, a może raczej coś wytrąciło mnie z letargu codzienności. I choć serce struchlało przez chwilę, ogarnęła je przemożna ciekawość… co też czeka za rogiem, co … Czytaj dalej Roztopy
Pisz
Nie pierwszy raz usłyszałam-pisz. Więc piszę. Odkąd pamiętam, pisałam dla siebie. Pisałam do swojego pamiętnika, tak, "do" niego -taka intymna rozmowa z samą sobą, sortowanie przeżyć i emocji, sięganie po wsparcie, które, pisząc, dawałam sama sobie. Wparcie płynęło trochę jak podczas spacerów w sowiogórskiej przestrzeni łąk i lasów, po których zawsze wracałam, nie wiadomo czemu, … Czytaj dalej Pisz
Strachy
Nie bałam się wyjechać do zupełnie nowego świata, ale zabrałam ze sobą inne strachy, które nie znikają wraz ze zmianą miejsca. Strachy, które dogonią mnie wszędzie, gdziekolwiek pojadę - takie sprytne bestie. Mogę pojechać na drugi koniec świata i tam też nie zaznać spokoju, jeśli go we mnie nie ma. Ale może w tych strachach … Czytaj dalej Strachy