Mistrz życia, mistrz fotografii

Nadchodzi wiosna. W Stavanger zrobiło się nagle wyjątkowo ciepło i przyroda zaczęła rozkwitać z przytupem. Wiosenne ciepło rozgrzało ziemię i roślinność wybuchła zielenią liści i barwami kwiatów. A my, siedząc na powietrzu w pierwszym wiosennym słońcu, budzimy się z chłodu i sztywności zimy do życia. A wszystko to dzięki słońcu. Bez jego ciepła i światła nie ma życia. To istny mistrz – tworzy też, moim zdaniem, napiękniejsze fotografie. Wystarczy czasem się rozejrzeć, gdzie pada słońce i dociera światło, by dostrzec fantastyczną grę barw na zwykłych przedmiotach i spojrzeć na nie z zupełnie nowej perspektywy. Może podobnie jest w życiu?Może wraz z cyklem natury nadejście wiosennego ciepła i światła przyniesie nam nowe spojrzenie na nasze życie i na nasze codzienne, może czasem nieco przykurzone sprawy.

Dodaj komentarz