
Poruszyło się moje serce. Jakaś siła zaczyna je rozmrażać, ogrzewać, powoli roztapiać, a serce zaczyna mięknąć pod wpływem jakiegoś zapomnianego już ciepła. Proces rozmrażania napawa obawą, zmącił się jakiś spokój, a może raczej coś wytrąciło mnie z letargu codzienności. I choć serce struchlało przez chwilę, ogarnęła je przemożna ciekawość… co też czeka za rogiem, co przyniesie kolejna chwila. Ciekawość, pierwszy stopień do życia. Siła, która pochwyca i chce drążyć, pytać, co też w tym dla mnie jest. Co jest tak ważnego, że nie potrafię przejść obok obojętnie. Teraz obojętność się roztapia i pojawia się czułość. Wewnętrzne ciepło, które powoli rozlewa się po ciele. I wzruszenie, że żyje we mnie jakaś ważna część, o której chyba zapomniałam. A może schowałam- przed światem. Może nawet przed samą sobą.
Część, która budzi się z hibernacji. Przetrwała. Jest i tylko wystarczy jej pozwolić płynąć ciepłem. I choć proces rozmrażania budzi opór, ciekawość jest silniejsza. Może już nie uda się zatrzymać tej napierającej fali, nieważne gdzie płynie. Ważne, że płynie we mnie, dla mnie. Pozwolę na to- dla samej siebie, pomyślałam.
Ogień podskakujący żwawo w kominku- wspomnienia z dzieciństwa, ogniska, śpiewy i wpatrywanie się letnią porą w rozgwieżdżone niebo. Blask czyichś jasnych dobrych oczu. Światło, tak bardzo potrzebne nam światło. Mam przecież swoje, ale często nie potrafię go zobaczyć, poczuć, dopóki nie odbije się w czyichś oczach. Ale może to ludzkie.
Moje cztery ściany wypełnia melodia, która niesie jakąś wzruszająca nutę, palą się świece- namiastka ogniska. Wełniany koc rozgrzewa. Piszę. Jestem. Płynę.
A może to się zaraz skończy, niepokoi się głowa. Wyschnie źródło i ciepło przestanie płynąć. Może to tylko chwila. A może jeszcze postawię ci tamę na tym twoim strumieniu.
Nieważne, głowo. Nieważne. Wyjątkowo późno się włączyłaś i jakoś tak bez przekonania.
Tylko i aż chwila. Chwila ogarniającego ciepła. Rozgrzewającego jak chilli i kurkuma.
Chwilo… płyń. Płyń po więcej życia. Bo, jak dźwięczy mi w uszach zasłyszane ostatnio zdanie – nie warto czekać.