Nie pamiętam dokładnie daty, kiedy po raz pierwszy wybraliśmy się rodzinnie do Norwegii, ale musiało to być już z piętnaście lat temu. Pamiętam zachwyt językiem i cudownymi krajobrazami - po dwóch dniach szczęki bolały nas od opadania. I pamiętam widok roweru, który stał przy drodze w jednej z miejscowości na Lofotach i moje zadziwienie, że … Czytaj dalej Zaufanie społeczne
Szacunek
Jakiś czas temu napisałam dla siebie tekst o szacunku w duchu: ”to nasze przyrodzone prawo zapisane w Konstytucji”. Przeczytałam go dzisiaj, chcąc zamieścić na blogu, ale coś mi nie pasowało. Odkryłam w nim nagle ze zdziwieniem postawę roszczeniową, takie przekonanie: “należy mi się”. I choć popieram stwierdzenie, że szacunek jest wartością, do której wszyscy mamy … Czytaj dalej Szacunek
Meandry pamięci
Jakże przedziwna jest pamięć. Magazynuje często to, co już dawno chcielibyśmy zapomnieć. Gdy jej potrzebujemy, skutecznie zawodzi, ale gdy naprawdę chcemy się pozbyć pewnych wspomnień, przywołuje je, czasem ze zdwojoną siłą. I to nawet po wielu latach. Nagroźniejsze chyba to te pokłady pamięci, które odgrzebujemy po długim czasie zbierania zażaleń o podobnym charakterze, zwłaszcza, gdy … Czytaj dalej Meandry pamięci
Ciało a umysł
Pamiętam jak kiedyś byłam na sesji akupunktury i terapeutka spytała mnie znienacka: “Lubisz lody?”Na co ja automatycznie odpowiedziałam: “Nie!”. Po krótkiej chwili zaś powiedziałam, śmiejąc się, że przecież co ja mówię? “Ja przecież lubię lody! “Terapeutka uśmiechnęła się, stwierdzając tylko: “Nie tak łatwo jest poznać siebie.” No właśnie. Który głos jest moim?Pewnie obydwa, tylko należą … Czytaj dalej Ciało a umysł
Cuda
Wybieram życzliwość
“Słowo stało się ciałem”. Uważajmy na to, co do siebie mówimy. A co bardzo często mówimy? “Powinienem” i “muszę”. Czy rzeczywiście muszę?Tak, łatwo mówić, bo przecież nie mogę się spakować i jechać na Karaiby, nie mam wyboru, muszę iść do pracy. Owszem, zawsze mamy wybór. Czy nie przyjemniej mi się idzie do pracy, gdy zamiast … Czytaj dalej Wybieram życzliwość
Oblicza jesieni
Jesień. Dzień coraz krótszy, drzewa gubią liście, a niedźwiedź udał się do swojej gawry, by zapaść w zimowy sen. Najwyższy czas, by zacząć sezon świeczkowy, otulić się wełnianym kocem, zaparzyć aromatyczną herbatę i zanurzyć się w sobie. Tak, skłaniam się, również z racji miejsca zamieszkania, ku skandynawskiej kulturze “hygge". Ma mi być “koselig”, czyli przytulnie. … Czytaj dalej Oblicza jesieni
Zaufanie
Przysiadłam na skale przy trasie spacerowej - punkt to niepozorny, ale rozciąga się z niego piękny widok na morze i ośnieżone góry. Morze falowało delikatnie i pluskało spokojnie, obijając się o brzeg. Szum morza przypomniał mi Majorkę i kąpiel w tamtejszych wodach. Morze. Słońce. Poczucie oddawania ciężaru wodzie, pójścia za głosem z ciała, by się … Czytaj dalej Zaufanie
“Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.”
Przykazanie miłości: kochaj bliźniego swego, jak siebie samego, czyli: siebie najpierw. Bo nie możemy okazywać miłości drugiemu, jeśli nie okażemy jej sobie i nie możemy, jak sądzę, kochać kogoś bardziej niż siebie samego. Co to jednak w ogóle znaczy kochać? To darzyć kogoś uczuciem, dawać z serca. Abyśmy mogli jednak dawać w ten sposób, musimy … Czytaj dalej “Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.”
Świątynia dumania
Tęsknię za pewnym miejscem. To skała na zboczu góry otoczona lasem bukowym, przy której rośnie dumnie pnący się, ale jeszcze dość młody buk, rozpościerając swe ramiona ponad skałę. O tego buka lubiłam się zawsze opierać ciałem, czuć obecność jego gałązek, które nie raz czochrały mi czuprynę, czy poruszane wiatrem zaczepiały, jakby zapraszając do kontaktu. Jestem … Czytaj dalej Świątynia dumania