Spacerowo

Jeszcze kilka dni i minie 2 tygodnie odkąd postanowiłam chodzić codziennie na spacery. Miesiąc temu zapisałam sobie te spacery jako cel w zeszycie i zdążyłam o samych zapiskach zapomnieć. Ale zaczęłam działać i oto chodzę!Słowo spisane ma pewnie moc. Dwa tygodnie to może nie tak długo, ale to dobry początek. Nie zawsze zabieram aparat,  ale wczoraj pod wieczór (tak, pod wieczór, zdjęcia były robione między 19 a 20) zabrałam moje dodatkowe oko, by móc spojrzeć przez nie na świat. Poszłam w stronę morza i ścieżką prowadzącą wzdłuż wybrzeża.

Jeszcze nie ma połowy sierpnia a już widać oznaki jesieni. Jarzębina się czerwieni, wrzosy kwitną, liście drzew przybierają kolory żółci. Przyroda kipi kolorami.

Czasem wychodzę i myślę: może nie znajdę żadnych ciekawych motywów zdjęciowych, przecież juz tędy chodziłam tyle razy…zawsze się mylę!Przyroda się zmienia z dnia na dzień,  co innego kwitnie,  zmieniają się światło i kolory.

Lubię poszukiwać motywów,  gdzie światło gra pierwsze skrzypce, jak podświetlony liść, trawy; udało mi się znaleźć nawet babie lato:

Wyszłam na chwilę…a tu tyle piękna dookoła. Wdzięczność i zachwyt. 

Dodaj komentarz